Książek nigdy za wiele! Trzy książki do wydawnictwa Wilga

Książek nigdy za wiele! Trzy książki do wydawnictwa Wilga

Marzec 26, 2019 | Opublikowano przez 10 komentarzy

 

W dzisiejszym wpisie pokażemy Wam, aż trzy nowe książki od wydawnictwa Wilga, które ostatnio zagościły w naszym domu. I bardzo spodobały się naszym dzieciakom, nie tylko ze strony wizualnej ale także treści, którą zawierają.

Mogę być w Wasze paczce <tu klik>

W tej książce głównym bohaterem jest „Kaczorek”, który bardzo chciał by się stać częścią jakiejś paczki, ale niestety by się do jakieś dostać trzeba przejść specjalny test. Na przykład ryczeć jak Lew lub syczeć jak Wąż, ale Kaczorek potrafi tylko kwakać. Kiedy nie udaje mu się dostać do żadnego kubu, postanawia założyć swój własny klub, do którego przyjmuje każdego, bez konkretnych wymagań. Dzięki czemu jego klub staje się bardzo popularny!

Książka ta w fajny sposób pokazuje dzieciom, że mamy prawo się różnić, a mimo wszystko możemy razem tworzyć fajną zgraną społeczność, bo przyjaciół nigdy nie można mieć zbyt wielu!

 

Ratunku! Najmilszy smok na świecie <tu klik>

Smoczyca Saffi różniła się od innych smoków, bo nie lubiła ani porywać księżniczek, ani burzyć zamków, a od siedzenia na kamieniach zwyczajnie boli ją pupa. W związku z czym postanawia poszukać nowego domu. Kiedy podczas swoich poszukiwań natrafia na łąkę, postanawia że to ona stanie się jej nowym domem. Niestety to że jest smokiem, i nieporadne lądowanie sprawia, że zwierzęta mieszkające na łące nie są zadowolone z jej obecności.

Ba mówią jej nawet, w bardzo dosadny sposób, że ma się stąd wynosić. Saffi się nie poddaje i próbuje przekonać do siebie małą myszkę, ale podczas tej próby dochodzi do małego wypadku, i niezłej demolki, przez co zwierzęta nie dają się przekonać i każą jej odejść.

Po wygonieniu Saffi, zwierzęta ucieły sobie drzemkę na łące pod czas, której zakradły się do nich te mniej przyjazne smoki. Kiedy krzyczały pomocy, mimo wcześniejszego braku zaufania przybyła Saffi i uratowała zwierzaki.

 

Kupa w ZOO <tu klik>

Stach Niewielki jest właścicielem ZOO, i bardzo kocha swoje zwierzęta, ale zamiast spędzać z nimi czas zwyczajnie musi zbierać po nich kupy. A tych kup jest cała masa, placki, bobki, kulki – Stach zna się na nich doskonale. Przez te ciągłe sprzątanie kup Stach chodził ciągle zmęczony, i gdy kiedyś czyścił klatkę Iguanie poślizną się na badanie, a jaszczurka wykorzystała moment i uciekła ku żerowisku.

Na wolności Iguana wpadła w szał jedzenia, i kiedy wydawało by się, że już więcej zjeść nie może, zobaczyła świetlików lśnienie i nie oparła się pokusie. Nagle oczom Stacha ukazuje się niesamowita kupa (chyba kosmity), w końcu takiej jeszcze nie widział, bo była tak błyszcząca, że aż go oślepiało.

Wieść o niespotykanej kupie rozeszła się w moment po mieście, i każdy chciał zobaczyć ten kosmiczny cud. Wieść o niej przyciągnęła nawet znanego kolekcjonera kup – Hektora Pup. Miał on w swej kolekcji kupy wszelakie, ale nie takie, więc złożył Stachowi ofertę zakupu kosmicznej kupy.

Stach z wielką radością sprzedał kosmiczną kupę, a z zarobionych pieniędzy kupił kuporobota, który od dziś sprzątał za niego te wszystkie niezliczone kupy w ZOO.

Książka sama w sobie bardzo spodobała się dzieciakom, jak wiadomo temat kup zawsze bawi dzieci. Jeśli chodzi, o tekst to mi w nim nie wszystko do końca gra, momentami czyta się nawet ciężko, ale na upartego da się to przeżyć.

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: ,

Autor: Świat Karinki

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *