Co z tym ortodontą? Czyli od kiedy dziecko może już nosić aparat.

Co z tym ortodontą? Czyli od kiedy dziecko może już nosić aparat.

Lipiec 25, 2018 | Opublikowano przez 22 komentarze

W zeszłym tygodniu na naszym instagramie i facebooku poruszyliśmy temat ortodonty, ponieważ wybieraliśmy się na pierwszą wizytę. Spytaliśmy się również Was czy chcielibyście się dowiedzieć, czegoś szczególnie. Najczęstszym pytaniem jakie się pojawiło, to „Od kiedy dziecko może zacząć nosić pierwszy aparat?”.

Szczerze Wam powiem, że szperając wcześniej w internecie przez to właśnie pytanie tak bardzo w czasie odłożyliśmy Kariny pierwszą wizytę. Tym co najczęściej czytałam, to stwierdzenie że najlepiej jak dziecko ma już większość stałych zębów lub już wyrośnięte kły. Cóż nasza Pani ortodonta z tym założeniem się nie zgadza, i stwierdziła że z tą wadą jaką ma Karina (czyli przerwy między zębami + zgryz otwarty), mogliśmy zacząć leczenie już nawet w wieku 7 lat, a nawet i wcześniej jeśli już wtedy wyszły nam zęby stałe. O ile kwestia przerw między zębami może u nas być w jakimś stopniu genetyczna, tak zgryzu otwartego Karina dorobiła się sama poprzez „gryzienie słomek”. Więc jeśli wasze dzieci gryzą słomki, to istnieje taka możliwość (choć nie musi), że również będą miały zgryz otwarty.

Wstępny plan naszego leczenia zakłada 2 lata noszenia aparatu, przy założeniu że będzie go nosić minimum 12 godzin dziennie. Czyli przez najbliższe 24 miesiące, czekają nas co miesięczne wizyty u ortodonty + prawdopodobieństwo dołożenia aparatu na dolny łuk.

Pytaliście również o koszta takiego aparatu? Odniosę się tu do naszych kosztów, ale wiadomo w innym mieście ceny mogą różnić się o wiele bardziej. Pierwsza wizyta na której ustalamy czy dziecko musi mieć aparat to koszt 100zł, jeśli musi zaleca się wykonanie prześwietlenia całej szczęki by potwierdzić, że są zalążki zębów stałych, następnie robimy wyciski które posłużą jako model do wykonania aparatu. To wszystko co wcześniej wymieniłam to koszt 260zł. Koszt jednego łuku aparatu to 600zł + później wizyty co miesiąc 100zł.

Wrócę jeszcze na chwilę do tematu wycisków, bo jest to zdecydowanie najmniej przyjemny moment w trakcie wizyty. Ja również pamiętam ten moment do dnia dzisiejszego, na szczęście nasza Pani Ortodonta fajnie zaangażowała w tym czasie Karinę w pracę jej nogami i mimo dyskomfortu, który czuła i widać było go po jej twarzy w świetny sposób sprostała całemu wyzwaniu. Dzięki czemu nie trzeba było robić powtórki.

Tak więc pierwszej wizyty u ortodonty nie ustalamy od ilości zębów stałych, a od tego czy już widzimy jakiś problem. Na sam koniec zaś zapraszamy Was do obejrzenia paru fajnych zdjęć, które czekały dość długo na swoją publikacje.

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

Kategoria:

Autor: Świat Karinki

22 komentarze

  • Ciekawy artykuł, będę odsyłać do niego jak wśród znajomych rodziców pojawią się takie pytania:)

  • Kociel :

    Ja już wprawdzie nie dziecko, ale nie mogę się doczekać kiedy w końcu założę aparat 🙂

  • U nas chyba grozi to synkowi 🙁

  • Ewa :

    Obawiam się, że mnie to też niedługo czeka 🙂

  • u naszej 6 latki ten sam problem , ciesze sie ze ty zakjrzałam- i ja rozgladne sie u nas za lekarzem

  • Pamietam do dziś jak dentysta powiedzial, że jeszcze nie pora na aparat, a miałam już wtedy „naście” lat. Nie bardzo wiem dlaczego tak, ale zakładam, że po prostu był partaczem… przez niego tak długo odkładałam wizytę o ortodonty, że w końcu nie trafiłam do niego wcale. Mam nadzieje, że nie długo uda mi się to nadrobić. Powodzenia z aparatem 😉

  • Ania :

    jako dziecko odbyłam setki wizyt u ortodonty

  • Magdalena :

    Myślę, że dobrze byłoby wspomnieć, że leczenie ortodontyczne aparatami ruchomymi do 12 r. ż. jest refundowane przez NFZ. Owszem terminy są długie, ale jeżeli zapiszemy dziecko kiedy zaczyna się wymiana zębów mlecznych na stałe, wówczas jest duża szansa na efektywne leczenie.
    Leczenie aparatami ruchomymi jest skuteczne, pod warunkiem że dziecko jest konsekwentne i zdyscyplinowane, ponieważ taki aparat, powinien być noszony przez większą część doby.

    • Świat Karinki :

      Zgadza się masz rację, NFZ aparat jest refundowany niestety mamy parę znajomych osób u których dzieci widać już wadę zgryzu i na takiej wizycie usłyszeli że jeszcze nie czas na aparat. Tak więc nasuwa mi się wtedy pytanie czy na NFZ odwleka się zakładanie aparatu by jednak dziecko nie dostało go w ramach refundacji? Czy też decydując się na prywatne leczenie nie jesteśmy „zbyt wcześnie naciągnięci” na koszty leczenia.
      My zdecydowaliśmy się na leczenie prywatne więc o takich jego kosztach piszę, co do czasu noszenia aparatu ruchomego pisaliśmy o tym we wpisie. Ja osobiście bardzo lubiłam nosić mój aparat a miałam dużo większą wadę zgryzu niż Karina, dlatego wierzę że on się sprawdzi. Choć co prawda ja byłam młodsza od Kariny kiedy dostałam swój aparat

  • Aldona :

    Masz piękne dzieciaki 🙂 Moja córka nosiła aparat dosyc długo – zaczęła, kiedy wszystkie zęby były już stałe 🙂

  • Magda :

    Rzeczywiscie sporo przydatnych informacji.
    Najwazniejszy jednak moim zdaniem jest tutaj dentysta bo to w koncu on decyduje.

  • O rany, trzy lata z aparatem to była katorga, potem musiałam usunąć chirurgicznie ósemki, bo miałam za małą szczękę i to było jeszcze bardziej traumatuczne. Ale kilka lat dyskomfortu bardzo się opłaciło. Jak sobie popatrzę teraz na odlew mojego zgryzu sprzed aparatu, a popatrzę teraz, to myślę, że było warto.

  • Anna :

    Zdrowe zęby to podstawy i ładny uśmiech w naszych czasach też. Warto o to zadbać, żeby dzieci nie miały potem do nas pretensji..

  • Myślę, że mimo wszystko jako dziecko lepiej zniesiemy noszenie aparatu niż jak byśmy już byli dorośli. Później będziemy już się cieszyć zdrowym i pięknym uśmiechem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *